Bazyliszek
Z Wiedźmińska Wiki
Bazyliszek - jadowity stwór; ma on długi, jaszczurczy ogon, sierpowate szpony, błoniaste skrzydła, a także ptasi dziób. Tego straszliwego stwora boją się nawet smoki. Mówi się, że bazyliszek rodzi się z jaja zniesionego przez koguta, a następnie wysiedzianego przez sto i jednego jadowitego węża. Jego skóra jest bardzo dobrym i bardzo drogim materiałem służącym do produkcji obuwia.
[edytuj] Dane z książek Sapkowskiego
-Co za czasy - westchnął grododzierżca. - Co za parszywe czasy! Jeszcze dwadzieścia lat temu, kto by pomyślał, nawet po pijanemu, że takie profesje będą? Wiedźmini! Wędrowni zabójcy bazyliszków! Domokrążni pogromcy smoków i utopców!
Ostatnie życzenie, str. 11
Białowłosy, garbiąc się, wytaszczył z dziury dziwaczny kształt, cudaczne cielsko, utytłane w pyle przesiąkniętym krwią. Dzierżąc stwora za długi, jaszczurczy ogon, rzucił go bez słowa pod nogi grubego wójta. Wójt odskoczył, potknął się o zwalony fragment muru, patrząc na zakrzywiony, ptasi dziób, błoniaste skrzydła i sierpowate szpony na pokrytych łuskami łapach. Na wydęte podgardle, kiedyś karminowe, obecnie brudnorude. Na szkliste, wpadnięte oczy.
- Oto bazyliszek - rzekł białowłosy, otrzepując spodnie z kurzu.
Ostatnie życzenie, str.
[edytuj] Dane z innych źródeł
- "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy" Andrzeja Sapkowskiego
Bazyliszek - z greki Basiliskos, po łacinie zwie się Regulus, mały król, albowiem jest Bazyliszek wszelkiego pełzającego gadu królem i monarchą, władcą smoków i wężów. Inaczej jak inne gady, które w prochu na brzuchu pełzają, Bazyliszek uniesiony idzie, a na głowie nosi koronę złotą. Wszystko, co żyje, pierzcha przed nim w wielkim strachu. Jak żadna inna jadowita poczwara, Bazyliszek samym spojrzeniem swych strasznych ślepiów zabić jest zdolen. Nawet ptak wysoko lecący trupem pada, gdy na niego Bazyliszek wzrok obróci.
- Uczy prorok Jeremiasz (8;17):
- ...quia ecce ego mittam vobis serpentes regulos quibus non est incantatio et mordebunt vos...
Choć i w rzeczy samej na Serpenty Regulusy non est incantatio, jest zwierzę, które się ich nie lęka, a jest tym zwierzęciem łasica. Łasica Bazyliszka nawet w leżu jego snadnie wytropi i zagryzie. Zaś sam Bazyliszek boi się koguta, jeśli posłyszy pianie kogucie, w dyrdy umyka. Bo jest tak, że Stwórca niczego nie zostawił bez lekarstwa, remedium alibo antidotum - nawet na takie okropieństwo jak Bazyliszek są łasica i kogut.
Bazyliszki, na podobieństwo skorpionom, leże swe wybierają w miejscach odludnych, kamienistych, ciepłych i suchych, rozsądnie czyni, kto takich miejsc unika i nie gmera pośród nich jak kto głupi.
