FANDOM


Dane z gry Wiedźmin 3: Krew i Wino Edytuj

Bestia z Beauclair Edytuj

Świadkowie ataków potwora zawsze mają kłopot z opisaniem danego monstrum. Potwory są szybkie, często atakują w nocy, zaś sami świadkowie są wówczas przerażeni i z reguły zajęci ucieczką. Zazwyczaj wiedźmie nie wie, z jakim stworzeniem będzie miał do czynienia, dopóki nie znajdzie jego śladów i samemu tego nie ustali. Nie inaczej było z Bestią, która nękała Beauclair. Geralt wiedział, że w mieście giną ludzie, że potwór jest nieuchwytny i diabelnie sprytny – wszystko poza tym było wytworem fantazji, karmionej strachem wywołanym przez groźnego drapieżcę.

Ostatecznie okazało się, że Bestia jest wampirem wyższym, a więc jednym z najgorszych przeciwników, z jakimi może mieć do czynienia wiedźmin.

Wampiry wyższe są nadludzko silne i szybkie, potrafią stawać się niewidzialne, a na dodatek każdy z nich dysponuje swoimi indywidualnymi zdolnościami, które wykształcił przez setki lat egzystencji.

Gdy Geralt zorientował się, z czym będzie miał do czynienia, zaklął szpetnie i pomyślał, że plotki na temat Bestii wcale nie były przesadzone.

Wiedźmin 3: Krew i Wino

Dettlaff van der Eretein Edytuj

Dettlaff to jeden z wampirów wyższych i doprawdy na świecie trudno znaleźć straszniejsze stworzenia. Czasem bywa, że wampiry takie żyją pośród ludzi i nikt się nawet nie domyśla, co im się pod gładką skórą kryje. Bywa, że zdobywają nawet uznanie wśród lokalnej społeczności. Biada jednak takiego wampira rozjuszyć.

Dettlaff w swoim dwunożnym wcieleniu potrafi użyć unikalnych ataków, których należy się wystrzegać. Ciosy szponami ostrymi jak brzytwy są zadawane z wielką siłą i precyzją. Doskonale posługuje się również bronią.

Jako wampir wyższy potrafi przyjąć postać mgły, która opada na przeciwnika. W czasie tego typu walki wiedźmin musi wystrzegać się magicznych kałuż i ataków z powietrza. Zraniony wampir zwykle przyjmuje postać skrzydlatą, a jego skrzydła mogą bez trudu ogłuszyć wiedźmina.

Trzeba pamiętać, że wampiry wyższe jako istoty nieśmiertelne nie obawiają się w walce o własne życie, co sprawia, że podejmują każde ryzyko. Mają też zdolność stawania się niewidzialnymi. Walka z niewidzialnym przeciwnikiem jest arcywyzwaniem dla wiedźmina. Wampiry wyższe posiadają też umiejętność regenerowania sił w czasie pojedynku.

Morderca Miltona był bardzo sprawny. Geralt mimo swojej wiedźmińskiej zaprawy z trudem za nim nadążał. Wkrótce potem okazało się, że jest nie tylko szybki, ale również przebiegły. Stary magazyn okazał się wymarzonym miejscem na pułapkę. To właśnie tam doszło do pierwszego spotkania twarzą w twarz z Dettlaffem, bo tak nazywał się morderca, prześladujący Beauclair. Tam również wyszło na jaw, że Dettlaff jest wampirem.

W magazynie doszło do walki i być może skończyłaby się ona dla wiedźmina źle, gdyby w ostatniej chwili nie pojawił się jego stary druh – Regis, który przerwał pojedynek. Dettlaff ulotnił się jak mgła…

Kiedy Geralt udał się z księżną do posiadłości Oriany, był pewien, że Dettlaff znajduje się pod opieką Regisa. Mylił się, a jego zdziwienie szybko zmieniło się w irytację, kiedy zauważył oba wampiry jakby nigdy nic wchodzące na salę. Księżna nie miała pojęcia, że rozmawia z mordercą, którego tak usilnie próbowała zgładzić. W czasie spotkania wydał jej się czarujący.

Tymczasem Geralt wybierał się do Dun Tynne i wymusił na Regisie obietnicę, że tym razem utrzyma Dettlaffa na dystans.

W Dun Tynne Geralt uwikłał się w walkę z bandytami, którzy dysponowali znacznymi siłami i nie wiadomo, jakby się to skończyło, gdyby nie pojawienie się odsieczy. Okazało się, że Geralt był śledzony przez ptaki pozostające na służbie wampirów. Dzięki temu, w newralgicznym momencie walki Dettlaff i Regis pojawili się w Dun Tynne.

Myśląc, że walczy z ludźmi odpowiedzialnymi za porwanie jego ukochanej, Dettlaff mordował z niespotykaną pasją. Przestał dopiero wtedy, gdy na placu boju nie było już żadnego stworzenia zdradzającego jakiekolwiek oznaki życia.

Kiedy okazało się, że kobieta, którą pokochał Dettlaff, wykorzystała go do swoich celów, życie straciło dla niego sens. Jedynym, co mogło mu go przywrócić, była zemsta. Ślepa, dzika zemsta. Dettlaff postawił jasne ultimatum: Syanna miała się z nim spotkać sam na sam w przeciągu trzech dni i wszystko wyjaśnić. Jeżeliby tego nie zrobiła, po upływie tego czasu Beauclair miało spłynąć krwią. Nikt nie miał wątpliwości: Dettlaff nie rzucał słów na wiatr.

Regis i Geralt przyszli do Dettlaffa z odnalezioną Syanną. Wampir zamordował ją bez zmrużenia oka. Geralt rzucił się na niego i doszło do ostatecznego starcia, w którym Dettlaff został pokonany. Żaden człowiek jednak nie jest w stanie zabić wampira wyższego. Tej sztuki może dokonać tylko inny wyższy wampir. Umierając, Dettlaff nie miał pretensji do Regisa, wiedział, że tak będzie dla niego lepiej. Na tym świecie nie było już nic, co trzymałoby go przy życiu.

Gdy w końcu Regis i Geralt przyszli do Dettlaffa z odnaleziona Syanną, wampir zamordował ją bez zmrużenia oka. Geralt rozumiał ból wampira i nie przeszkodził mu w zemście. Dettlaff docenił neutralność wiedźmina i oświadczył, że nic do niego nie ma. Nie miał też już czego szukać w Beauclair i postanowił odejść, zaś Regis, jako jego przyjaciel, postanowił wyruszyć wraz z nim. Wiedział, że Dettlaff będzie go potrzebował bardziej niż kiedykolwiek.

Regis i Geralt przyszli do Dettlaffa z odnalezioną Syanną. Wampir, któremu najwyraźniej nie minęła złość na byłą narzeczoną, rzucił się na nią z pazurami, gotowy rozszarpać ją na strzępy. Dziewczynę uratowała magiczna wstążka przyniesiona z krainy bajek, która przeniosła ją w bezpieczne miejsce. Dettlaff, rozwścieczony jeszcze bardziej, rzucił się na Regisa i Geralta. Doszło do ostatecznego starcia, w którym Dettlaff został pokonany. Żaden człowiek jednak nie jest w stanie zabić wampira wyższego. Tej sztuki może dokonać tylko inny wyższy wampir. Umierając, Dettlaff nie miał pretensji do Regisa, wiedział, że tak będzie dla niego lepiej. Na tym świecie nie było już nic, co trzymałoby go przy życiu.

Geralt i Regis przybyli do Dettlaffa, ale bez Syanny. Zgodnie z przewidywaniami wampir wpadł w szał. Tym razem jednak Geralt był na to przygotowany i stawił mu czoła. Po wyczerpującym pojedynku pokonał Dettlaffa.

Żaden człowiek jednak nie jest w stanie zabić wampira wyższego. Tej sztuki może dokonać tylko inny wyższy wampir. Umierając, Dettlaff nie miał pretensji do Regisa, wiedział, że tak będzie dla niego lepiej. Na tym świecie nie było już nic, co trzymałoby go przy życiu.

Wiedźmin 3: Krew i Wino