Fandom

Wiedźmińska Wiki

Driada

3739stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze3 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Driada; grafika Anna "Anay" Przybyłowicz .jpg

Driada; grafika Anna "Anay" Przybyłowicz

Driady (zwane również dziwożonami) - mieszkanki i strażniczki Brokilonu. Znane z niesamowitych umiejętności łuczniczych (potrafią z 200 kroków zastrzelić człowieka) oraz swojej miłości do drzew, lasu i muzyki. Wyglądają jak normalne, ładne, młode dziewczyny. Ubierają się w stroje maskujące oraz smarują się różnymi maściami, aby jak najsłabiej było je widać. Mają unikatowe dla swej rasy umiejętności, takie jak kształtowanie drzew przy pomocy woli, czy bezszelestne poruszanie się po każdym podłożu. Dość ważnym szczegółem, na który warto zwrócić uwagę, jest fakt, że wśród driad występuje tylko płeć żeńska, a do rozmnażania wykorzystują ludzkich bądź elfich mężczyzn (los taki spotkał barona Freixeneta). Czasem też wychowują normalne ludzkie dzieci na driady, lecz te noszą dostrzegalne ślady "człowieczeństwa". Podaje się im Wodę Brokilonu, żeby nie pamiętały kim były wcześniej. Jeżeli ludzkie dzieci trafiały do Brokilonu w wieku niemowlęcym nie sposób już było dostrzec w ich wyglądzie cech człowieka.

Ważniejsze postaci: Edytuj

Dane z książek Sapkowskiego Edytuj

Chociaż była mała i bardzo szczupła, pień wydawał się cieńszy. (...) maskował ją strój - nie szpecąca zgrabnego ciała, kombinacja zszytych dziwacznie kawałków tkaniny w mnóstwie odcieni zieleni i brązu, usiana liśćmi i kawałkami kory. Jej, włosy przewiązane na czole czarną chustką, miały kolor oliwkowy, a twarz była poprzecinana pasami wymalowanymi łupiną orzecha.
Miecz przeznaczenia

Pot driad miał zapach rozcieranych w dłoniach wierzbowych listków.
Miecz przeznaczenia

Nie wyglądała na więcej niż szesnaście lat, a nie mogła być w Brokilonie dłużej niż sześć, siedem - gdyby trafiła tu wcześniej, maleńkim dzieckiem, lub wręcz niemowlęciem, nie rozpoznałby już w niej człowieka. Niebieskie oczy i naturalnie jasne włosy zdarzały się i u driad. Dzieci driad, poczynane w celebrowanych kontaktach z elfami lub ludźmi, przejmowały cechy organiczne wyłącznie od matek i były to wyłącznie dziewczynki. Niezmiernie rzadko, i z reguły w którymś z następnych pokoleń. rodziło się jednak niekiedy dziecko o oczach lub włosach anonimowego męskiego protoplasty.
Miecz przeznaczenia

Spali na uschłych paprociach, bardzo blisko siebie, zwyczajem driad. W środku nocy Braenn objęła go, przytuliła się mocno. I nic więcej. Objął ją. I nic więcej. Była driadą. Chodziło tylko o ciepło.
Miecz przeznaczenia

Małe driady spragnione są bajek. Tak jak mali wiedźmini. Bo i jednym, i drugim rzadko kto opowiada bajki przed zaśnięciem. Małe driady usypiają wsłuchane w szum drzew. Mali wiedźmini usypiają wsłuchani w ból mięśni.
Miecz przeznaczenia

Tak właśnie mieszkają driady, tak budują swoje domy. Żadna driada, nigdy, nie skrzywdzi drzewa, rąbiąc je czy piłując. One kochają drzewa. Potrafią jednak sprawić, by gałęzie rosły tak, by powstały domki.
Miecz przeznaczenia

- Podrzucają mi chore dziewczynki. Dyfteryt, szkarlatyna, krup, ostatnio nawet ospa. Myślą, że nie mamy immunitetu, że epidemia nas zniszczy albo przynajmniej zdziesiątkuje. (...) Mamy coś więcej niż immunitet. Brokilon dba o swoje dzieci.
Miecz przeznaczenia

To, co przycupnęło obok pnia, bardzo blisko, przypominało omotany bluszczem krzak. Ale to nie był krzak. Krzaki nie miewały wielkich błyszczących oczu. (...)
– Sh'aente vort – poprosiła ponownie przycupnięta za jego plecami driada. Jej głos przypominał szum liści uderzanych deszczem. (...)
– Yea, sh'aente, taedh - powiedziało srebrzystym dzieczęcym głosem to, co jeszcze przed chwilą wydawało się poecie brzóską rosnącą kilka kroków przed nim.

Czas pogardy

– (...) Na szczęście driady lepiej znają się na sztuce. Gdzieś czytałem, że są niezwykle muzykalne.
– (...) Ich łuki biją celnie na dwieście kroków. Zwykle nie czekają do chwili, gdy ktoś przejedzie na ich brzeg rzeki i zacznie śpiewać. Są bardzo wrażliwe na nieprzyjemne zapachy. A gdy trupa uniesie nurt Wstążki, to im nie cuchnie pod lasem. (...)
– Nie mam ze sobą niczego do żarcia. Czy ard táedh, wielki bard, może w gościnie u driad mieć nadzieję na kolację?
– One nie jadają kolacji. Nigdy. A strażniczki na granicy Brokilonu nie jadają i śniadań.

Czas pogardy


Dane z pozostałych źródeł Edytuj

W filmie i w serialu w rolę jednej z driad wcieliła się Katarzyna Maternowska.


CiekawostkiEdytuj

  • Pot driad miał zapach rozcieranych listków wierzbowych.

Więcej w Fandom

Losowa wiki