FANDOM


Edwina Dussartwilkołaczka, żona Otto Dussarta, także wilkołaka. Podobnie jak w przypadku większości mieszkanek wsi, trudno było dokładnie ocenić jej wiek. Jako wilczyca miała szare umaszczenie. Razem z mężem osiadła w okolicy góry Cremora, gdzie prowadzili wiejskie życie. Z ich małżeństwa narodziły się co najmniej trzy dziewczynki, które odziedziczyły wilkołactwo po swych rodzicielach.

Edwina była bardzo nieufna w stosunku do nieznajomych, lękała się zwłaszcza o swoje młode córki. Obawiała się, że prędzej czy później ktoś dowie się o ich rodzinnej tajemnicy i wynajmie na nich wiedźmina, stąd też jej gwałtowna reakcja na wizytę Geralta w jej domostwie.

Dane z książek Sapkowskiego Edytuj

Dzieciaki, dziewczynki co do jednej, uczepiły się maminej kiecki i zapaski. Niewiasta
patrzyła na wiedźmina, a we wzroku jej próżno szukałbyś sympatii. Nie dziwota. Dobrze
widziała rękojeść miecza nad ramieniem wiedźmina. Medalion na szyi. Srebrne ćwieki na
rękawicach, których wiedźmin bynajmniej nie krył. Wręcz je demonstrował.

- Gospodarz - powtórzył. - Otto Dussart, znaczy się. Mam doń interes.

- Jaki?

- Osobisty. Zastałem?

Wpatrywała się, milcząc, lekko przekrzywiwszy głowę. Była, jak ocenił, urody w
typie rustykalnym, czyli lat liczyć sobie mogła między dwadzieścia pięć a czterdzieści pięć.
Precyzyjniejsza ewaluacja, jak w przypadku większości mieszkanek wsi, nie była możliwa.

Sezon burz

Niewiasta i dwie pozostałe już się zmienić zdążyły. Na wiedźmina leciały w skoku
trzy wilki, szara wilczyca i dwa wilczątka, z przekrwionymi ślepiami i wyszczerzonymi
kłami. W skoku rozdzieliły się, iście po wilczemu, atakując ze wszystkich stron. Uskoczył, na
wilczycę pchnął ławę, wilczątka odtrącił ciosami pięści w nabijanych srebrem rękawicach.
Zaskowyczały, przypadły do ziemi, szczerząc kły. Wilczyca zawyła dziko, skoczyła znowu.

Sezon burz