FANDOM


Dane z książek Sapkowskiego Edytuj

– (...) Aha, byłbym zapomniał. W załodze „Tamary” będzie też mój syn, Hjalmar Krzywogęby.
– Twój syn? Ile ma lat?
– Dziewiętnaście.
– Wcześnie zaczynałeś.

Wieża Jaskółki

Gniew i zakazy Calanthe nie trwały dłużej niż pół roku, potem Ciri znowu zaczęła spędzać tu lata i zimy... Na łyżwach jeździła jak czart, ale żeby skakać „łososiem” w zawody z chłopakami? I wyzywać Hjalmara? W głowie się nie
mieściło!
– Skoczyła – domyśliła się czarodziejka.
– Skoczyła. Skoczyło to małe cintryjskie półdiablę. Prawdziwe Lwiątko z krwi Lwicy. A Hjalmar, by nie narazić się na pośmiewisko, musiał zaryzykować skok przez jeszcze dłuższy rząd kamieni. Zaryzykował. Złamał nogę, złamał rękę, złamał cztery żebra i rozwalił twarz. Do końca życia zostanie mu blizna. Hjalmar Krzywogęby! I jego słynna narzeczona! He, he!

Wieża Jaskółki

– (...) Hjalmar Krzywogęby! I jego słynna narzeczona! He, he!
– Narzeczona?
– O tym też nie wiedziałaś? Tyle wiesz, a tego nie? Przychodziła do niego, gdy po słynnym skoku leżał i kurował się. Czytywała mu, opowiadała, trzymała za rączkę... A gdy kto wchodził do komnaty, czerwienieli się oboje jak dwa maki. No, a wreszcie Hjalmar zakomunikował mi, że się zaręczyli.

Wieża Jaskółki

– Po ile oni wówczas mieli lat?
– On piętnaście, ona niecałe dwanaście.
– Chyba więc trochę przesadziłeś z obawami.

Wieża Jaskółki

– Potem przyszło lato, potem jesień i już cała nilfgaardzka potencja waliła na Cintrę od południowej ściany, przez Schody Marnadalskie. A Hjalmar znalazł inną okazję, by stać się mężczyzną. W Mamadalu, pod Cintrą, potem pod Sodden stawał mężnie przeciw Czarnym. Potem też, gdy chodziły drakkary na nilfgaardzkie wybrzeża, Hjalmar z mieczem w dłoni mścił niby–narzeczoną, o której wówczas sądzono, że nie żyje. (..) No, a teraz, gdy Hjalmar dowiedział się o możliwej wyprawie ratunkowej, zgłosił się na ochotnika.

Wieża Jaskółki