III faza
Z Wiedźmińska Wiki
III faza II Wojny Nilfgaardu z Nordlingami, nazwana też Wielką Ofensywą na Królestwo Temerii. W fazie tej uderzenie Nilfgaardu na Królestwa Północy osiąga swoje apogeum i ma skalę dotąd niespotykaną. Jednakże doświadczeni po dotkliwych porażkach dwóch pierwszych faz wojny, Królowie Północy stają ramię w ramię, by wspólnie stawić czoła najeźdźcy. Zjednoczona armia aliancka dokonuje śmiałych działań ofensywnych stając się godnym przeciwnikiem niezwyciężonej - jak dotąd - inwazyjnej armii nilfgaardzkiej. Punktem kulminacyjnym tej fazy jest wielka bitwa pod Brenną.
Spis treści |
[edytuj] Plan wielkiej ofensywy na królestwo Temerii
Emhyr var Emreis zrezygnował z kontynuowania wojny i postanowił przełożyć ją na przyszły rok. Wynikał to z dwóch powodów. Po pierwsze: zbliżającej się ciężkiej zimy, która komplikowała sprawę kluczową podczas wojny – zaopatrzenie. Istotna była przejezdność dróg, dlatego też z ofensywą trzeba było poczekać do wiosny. Po drugie: dotychczasowe uderzenie na Temerię zakończone zwycięstwem pod Mariborem było zbyt nagłe i pochopne. Wojska zapędziły się z ofensywą, a wcale nie były wystarczające, by wojnę wygrać (najlepszym tego dowodem były zbyt małe siły, by szczelnie zablokować twierdzę Maribor). Zaplanowano zatem wielką ofensywę, która miała zacząć się z nastaniem wiosny.
Celem głównego uderzenia była oczywiście Temeria. Z Sodden uderzyć miała Grupa Armii "Środek" dowodzona przez marszałka Menno Coehoorna. Armia "Środek" miała dokonać inwazji na królestwo Temerii i osiągnąć rubież rzeki Pontar, czyli linię Novigrad – Wyzima – Ellander. Na froncie wschodnim, z Aedirn na dolinę Pontaru oraz królestwo Kaedwen, uderzyć miała dowodzona przez księcią Ardala aep Dahy Grupa Armii "Wschód" zabezpieczając jednocześnie flankę Coehoorna. Atak ten miał charakter prewencyjny – wydzielone grupy Armii "Wschód" miały związać wojsko króla Hensleta z Kaedwen i wybić mu z głowy ewentualną pomoc dla Temerii. Na froncie zachodnim natomiast uderzyć miała Specjalna Grupa Operacyjna "Verden" pod dowództwem księcia Joachima de Wetta. Miała ona za zadanie opanować Cidaris i dotrzeć dalej na północ, by dokonać szczelnego zamknięcia blokady Novigradu, Gors Velen oraz Wyzimy. Sztab generalny brał pod uwagę konieczność oblegania tych trzech ważnych twierdz.
Ofensywa miała mieć skalę dotychczas niespotykaną. W całej operacji, licząc oddziały liniowe, rezerwy, służby pomocnicze i tyłowe, miało wziąć udział ponad 300 tys. ludzi oraz elfów.
[edytuj] Front Zachodni
Już na froncie zachodnim wielka ofensywa na królestwo Temerii zaczęła nie przynosić oczekiwanych rezultatów. Przyczyną była nieudolność i głupota głównodowodzącego wojskami nilfgaardzkimi na froncie zachodnim – Joachima de Wetta. Jak pisali kronikarze: Diuk de Wett dowodził Grupą Operacyjną "Verden" w sposób, dla którego określenie "nieudolny" jest wybitnie za delikatne.
Joachim de Wett był czynnym uczestnikiem spisku książąt. Wzięli w nim udział również diuk Ardal aep Dahy, książę Leuvaarden, hrabia Broinne oraz cesarski koroner do zadań specjalnych, Stefan Skellen zwany "Puszczykiem", który uzyskał wsparcie od czarodzieja Vilgefortza. Spisek miał na celu obalenie i zabicie Emhyra var Emreisa, cesarza Nilfgaardu. Wielcy książęta nilfgaardzcy czuli się upokorzeni, oszukani i zdradzeni przez Emhyra, gdyż odrzucił on wszelkie możliwości mariażu z ich córkami na rzecz Cirilli z Cintry. Ponieważ Emhyr var Emreis miał wielu popleczników – korpusy wojsk wewnętrznych oraz fanatyczną gwardię, tzw. brygadę "Impera" – wojna domowa nie była brana pod uwagę. Spiskowcy zamierzali zgładzić cesarza za pomocą zahipnotyzowanego i zauroczonego zamachowca – czarodziejki Yennefer będącej w niewoli u Vilgefortza. Zakładali, że po śmierci cesarza na ich stronę przejdzie znaczna część wojska, a zwłaszcza ta część korpusu oficerskiego, która miała Emhyrowi za złe czystki dokonane po klęsce soddeńskiej oraz lud, który miał już dość wyniszczającej wojny. Po zgładzeniu cesarza spiskowcy zamierzali posadzić na tronie Nilfgaardu princa Voorhisa lub jego syna Morvrana w imieniu którego rządziłaby Rada Regencyjna, czyli właśnie wielcy książęta. Emhyr var Emreis, przeczuwając spisek, wysłał Ardala aep Dahy oraz Joachima de Wetta, by dowodzili wojskami Nilfgaardu podczas wojny z Temerią. W ten sposób odsunął ich oraz wierne im oddziały z dala od swego tronu. Jak się okazało, czyniąc to, Emhyr var Emreis "założył sobie stryczek na szyję", gdyż książętom wcale nie zależało, by wyszedł z tej wojny zwycięsko.
Joachim de Wett ociągał się z ofensywą na północ choć miał przed sobą – w Cidaris – dwakroć mniej liczebniejsze siły Nordlingów. Całą aktywność swych wojsk skupił na walce z verdeńskimi partyzantami. Chciał najpierw zabezpieczyć tyły i wybić powstańców, a dopiero później uderzyć na Cidaris. Z jego rozkazu Grupa Operacyjna "Verden" dopuszczała się niesamowitych okrucieństw podczas eliminowania partyzantki – nie tylko na powstańcach ale również na ludności cywilnej. Skutek był łatwy do przewidzenia. Jeśli zimą verdeńska partyzantka liczyła ok. pół tysiąca ludzi, to na wiosnę powstał już cały kraj. Zamordowano wiernego cesarstwu króla Ervylla, a na czele ogólnonarodowego powstania stanął syn zamordowanego – królewicz Kistrin, sympatyzujący z Nordlingami.
Grupa Operacyjna "Verden" musiała nie tylko walczyć z potężną verdeńską partyzantką, ale również z wojskami króla Ethaina z Cidaris, który natychmiast wykorzystał sytuację i przeszedł do ofensywy oraz z ludźmi jarla wysp Skellige – Cracha an Craite, który dokonywał coraz to śmielszych desantów na zachodnie wybrzeża Verden. Joachim de Wett zaplątał się w bezładne walki i ponosił klęskę za klęską. Zamiast wiązać skrzydło Nordlingów na froncie zachodnim – wiązał Grupę Armii "Środek" marszałka Menno Coehoorna, która nie mogła ruszyć do walnej ofensywy.
[edytuj] Front Centralny
Działania de Wetta miały wielkie znaczenie psychologiczne. Nagle prysł mit o niezwyciężonym Nilfgaardzie, a do armii Nordlingów zaczęli setkami napływać ochotnicy. Zwłaszcza do bezpośrednio zagrożonej armii temerskiej (m.in. słynny korpus wyzimskich rekrutów). Królowa Redanii Hedwig przysłała Foltestowi w sukurs wojska redańskie. Podzielone konfliktem interesów z początku wojny, cztery królestwa północy – Temeria, Redania, Aedirn i Kaedwen, zjednoczyły się do walki z wspólnym wrogiem. Ponadto Nordlingów wsparły: Wolna Kompania Kondotierów z Koviru oraz Ochotniczy Hufiec Mahakamski przysłany przez Brouvera Hooga, starostę Mahakamu.
Nordlingowie natychmiast wykorzystali niepowodzenia Nilfgaardu i przeszli do kontruderzenia. Odepchnęli stacjonujące pod Mariborem wojska nilfgaardzkie (uniemożliwiając szybkie ponowne osaczenie tej fortecy) oraz wkroczyli do północnego Sodden przejmując inicjatywę. Wypychali stopniowo armie Nilfgaardu na południe, gdzie doszło do bitwy pod Mayeną, w której Nordlingowie odnieśli zwycięstwo i odblokowali twierdzę. Część wojsk, w wyniku poniesionych strat, została odesłana pod Wyzimę. Powstanie, które wybuchło w Verden, powstrzymywało początkowo marszałka Menno Coehoorna przed ofensywą. W zaistniałej sytuacji Coehoorn postanowił przejąć inicjatywę i ruszył z nad Iny na północ na czele Grupy Armii "Środek" w sile ok. 100 tys. żołnierzy. Natomiast oddziały nilfgaardzkie pobite w bitwie pod Mayeną znów obległy twierdzę.
Faktem było, iż Temeria i Redania nie dysponowały odpowiednimi siłami, by pokonać Menno Coehoorna. Tym bardziej, iż na froncie wschodnim spodziewano się wkroczenia Grupy Armii "Wschód" do doliny Pontaru na czele z księciem Ardalem aep Dahym. Z doliny Pontaru na zachód do Temerii i Redanii to już prosta i otwarta droga (omija się zajęty przez wojska temerskie fort Hagge, który blokuje drogę do wschodniej Temerii). Co prawda, by dotrzeć do Pontaru, Ardal aep Dahy musiałby już bezpośrednio zaatakować Kaedwen (wojska kaedweńskie podczas I fazy wojny zajęły ziemie Aedirn do rzeki Dyfne odcinając w ten sposób Nilfgaardowi dostęp do doliny Pontaru). I choć Henselt z Kaedwen spodziewał się tego, nie był w stanie samotnie powstrzymać Grupy Armii "Wschód". Dlatego też, choć Mayenę odbito, początkowo znów spisano ją na straty.
Jednak Nordlingowie szybko zmienili strategię. Postanowili nie rezygnować ze śmiałych działań ofensywnych - zwłaszcza w momencie gdy mieli ku temu siły i środki – i nie pozwolić Nilfgaardowi na przejęcie inicjatywy. Cała aliancka armia – w tym regularne i rezerwowe wojska Temerii i Redanii oraz korpusy sojusznicze – ruszyła na południe z odsieczą oblężonej Mayenie. Planowano dotrzeć tam przed Grupą Armii "Środek". Marszałek polny cesarstwa, Menno Coehoorn natychmiast ruszył na zachód i postanowił zagrodzić aliantom drogę ku twierdzy. W tym celu podzielił swoje siły: całą piechotę, którą dysponował posłał pod Mayenę, by wsparła tamtejsze oddziały w oblężeniu fortecy; ze sobą natomiast zabrał IV Armię Konną oraz całą kawalerię z III Armii – dysponując w ten sposób wyłącznie konnicą w sile ok. 46 tys. ludzi. Dzięki temu przegrupowaniu, Menno Coehoorn przemieszczał się znacznie szybciej i ruszył wprost na nadciągających aliantów. Głównodowodzący wojskami temersko-redańskimi – król Foltest z Temerii, w obliczu nadciągającej nilfgaardzkiej potęgi, rozstawił swe siły pomiędzy rzeką Chotlą a osadą Brenną (która podówczas zrównana była z ziemią). Wszystko wskazywało, iż dojdzie do wielkiej konfrontacji i walnej bitwy Nilfgaardu z Nordlingami.
[edytuj] Bitwa pod Brenną
Punktem kulminacyjnym działań zarówno armii temersko-redańskiej na czele z królem Foltestem jak i Grupy Armii Środek na czele z marszałkiem polnym cesarstwa, Menno Coehoornem było wielkie starcie pod Brenną. Losy świata odmieniły się w tej bitwie, która była punktem zwrotnym w całej II Wojnie Północnej. Dzięki zwycięstwie, Nordlingowie mogli poprowadzić wielką kontrofensywę na wszystkich odcinkach frontu rozpoczynając IV fazę wojny.
