Recent changes Random page
GAMING
Gaming
 
WoWWiki
Halopedia
FFXIclopedia
Age of Conan
Warhammer Online
Grand Theft Wiki
See more...

Mandragora

Z Wiedźmińska Wiki

Mandragora inaczej zwana dziwostrętem. Jest to roślina bulwiasta, o kształcie przypominającym człowieka. Panuje ogólna opinia że mandragora po wyrwaniu z ziemi zawodzi i wrzeszczy rzucając klątwy, przez co można postradać zmysły, bądź nawet umrzeć. Jednakże jest to całkowicie mylna opinia która się wzięła z tego że mandragora jest silnie toksyczna, a jej opary mogą wywołać halucynacje, zawroty głowy, bądź nawet bardziej opłakane efekty. Tak więc, mandragora ani nie wrzeszczy, ani nie zawodzi, ani nie rzuca uroków. Mandragora jest bardzo drogą rośliną przede wszystkim cenioną w medycynie i farmacji. Wiele osób też uważa że wykorzystuje się ją do wytwarzaniu magicznych afrodyzjaków, lecz jest to kolejny zabobon. Inną ciekawą właściwością mandragory jest to że można z niej pędzić doskonały bimber ceniony wśród koneserów.

[edytuj] Dane z książek Sapkowskiego

Mandragora a. dziwostręt, rodzaj roślin z rodziny psiankowatych, obejmujący rośliny zielne, bezłodygowe z korzeniami rzepowemi, w których dostrzedz można podobieństwo do postaci ludzkiej; liście zebrane są w rozetę. M. autumnalis a. officinalis, uprawiana na niewielką skalę w Vicaro, Rowan i Ymlac, dziko rośnie rzadko. Jagody zielone, następnie żółknące, jadane są z octem i pieprzem, liście używają się w stanie surowym. Korzeń m., dziś ceniony w medycynie i farmacji, miał dawniej wielkie znaczenie w zabobonach, zwłaszcza u ludów Północy; wyrzynano z niego figurki ludzkie (alruniki, alrauny) i przechowywano w domach jako szacowny talizman. Uważano je za ochronę od chorób, dawały szczęście w procesach, kobietom zapewniały płodność i łatwe porody. Strojono je w sukienki i na nowinu dawano nową odzież. Korzeniami m. prowadzono handel, a cena ich dochodziła do sześćdziesięciu florenów. Do tegoż celu używane były korzenie przestępu (ob.). Wedle zabobonu był korzeń m. używany do czarów i czarodziejskich flirtów, a także trucizn; przesąd ten powrócił w okresie polowań na czarownice. Zarzut zbrodniczego posługiwania się m. postawiono m.in. w procesie Lukrezii Vigo (ob.). Używać m. jako trucizny miała też legendarna Filippa Alhard (ob.).

Effenberg i Talbot,
Encyclopaedia Maxima Mundi, tom IX

Chrzest ognia, str. 103

- Pierwszy raz widzę - przyznał się Jaskier, obracając w palcach kłączastą bulwę. - Rzeczywiście, nieco przypomina człowieka.
- Pokręconego przez lumbago - stwierdził Zoltan. - A ten drugi, o, wypisz wymaluj baba w ciąży. Ten zaś z przeproszeniem, jakby dwoje ludzi, zajętych pochędóżką. (...)
- Taka mandragora, jakem słyszał, to warzywo o wielkiej magicznej mocy - rzekł z przekonaniem Percival Schuttenbach.
- A jakże - potwierdził Jaskier, po czym golnął sobie, otrząsnął się i zaczął gadać. - Mało to ballad na ten ułożono? Czarodzieje zachowują wieczną młodość. Czarodziejki nadto wyrabiają z alrauny maść, która nazywa się glamarye. Wysmarowana taką maścią czarodziejka robi się tak piękna i czarowna, że oczy na wierzch wyłażą.

Chrzest ognia, str. 124-125

Bo jakkolwiek mandragora, wbrew powszechnej opinii, nie jest zdolna do rzucania uroków czy klątw, jest to w stanie świeżym roślina silnie toksyczna, tak dalece, że trująca jest nawet gleba wokół korzenia. Pryśnięcie świerzego soku na twarz lub na skaleczoną dłoń, ba, nawet wdychanie oparu może mieć fatalne skutki.
Chrzest ognia, str. 126

[edytuj] Ciekawostki i inne informacje

  • W Fen Carn, w okolicach elfiego cmentarza, rośnie żeńska odmiana mandragory.
Oceń ten artykuł: Share this article: