Fandom

Wiedźmińska Wiki

Pół wieku poezji

3738stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze2 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

"Pół wieku poezji" autor: Jaskier, memuary poety. Z początku nazwa brzmiała "Pięćdziesiąt lat poezji", do jej zmiany barda przekonał Regis.

Jaskier zaczął pisać pierwotną wersję w drodze na południe, gdy podróżował z Drużyną Wiedźmina. Swoje zapiski przechowywał w tubusie. Jaskier zatrzymał się w Toussaint, w przeciwieństwie do reszty kompanii.

Tam zapiski też zostały, gdy to autor musiał pospiesznie wyjeżdżać z księstwa. Prawdopodobnie zostały wyrzucone. Autor więc postanowił, że zacznie pisać swoje "Pół wieku Poezji" od początku.

Późniejsza wersja "Pół wieku Poezji" została wydana, na co wskazuje fragment z Pani Jeziora, w którym Condwiramurs Tilly oznajmia Nimue, że przeczytała wszystkie dzieła dotyczące historii Geralta, wymieniając w tym powyższe dzieło.

Dane z książek SapkowskiegoEdytuj

Fragmenty:

Mówić, że ją znałem, byłoby przesadą. Myślę, że oprócz wiedźmina i czarodziejki nikt jej naprawdę nie znał. Gdy po raz pierwszy ją zobaczyłem, wcale nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, nawet pomimo dość niesamowitych okoliczności, jakie temu towarzyszyły. Znałem takich, którzy twierdzili, że od razu, od pierwszego spotkania czuli powiew śmierci, kroczącej za tą dziewczyną. Mnie jednak wydała się zupełnie zwyczajna, a wiedziałem wszak, że zwyczajną nie była - dlatego usilnie starałem się wypatrzeć, odkryć, poczuć w niej niezwykłość. Ale niczego nie dostrzegłem i niczego nie wyczułem. Niczego, co mogłoby być sygnałem, przeczuciem czy zapowiedzią późniejszych, tragicznych wydarzeń. Tych, których była przyczyną. I tych, które sama spowodowała.
Czas pogardy

O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki.
Czas pogardy

Poznałem w życiu wielu wojskowych. Znałem marszałków, generałów, wojewodów i hetmanów, triumfatorów licznych kampanii i bitew. Przysłuchiwałem się ich opowieściom i wspomnieniom. Widywałem ich schylonych nad mapami, rysujących na nich różnokolorowe kreski, robiących plany, obmyślających strategie. W tej papierowej wojnie wszystko grało, wszystko było jasne i wszystko funkcjonowało we wzorowym porządku. Tak być musi, wyjaśniali wojskowi. Armia to przede wszystkim porządek i ład. Wojsko nie może istnieć bez porządku i ładu.
Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna - a kilka prawdziwych wojen widziałem - pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.

Chrzest ognia

Często stawiano mi pytanie, jak to się stało, że zdecydowałem się spisywać me wspomnienia. Wielu ludzi zdawał się interesować moment, w którym memuary moje zaczęły powstawać - jaki mianowicie fakt, wydarzenie, czy też ewenement początkowi spisywania towarzyszył lub dał asumpt do niego. Poprzednio różnych udzielałem wyjaśnień i łgałem nierzadko, teraz atoli prawdzie oddam hołd, albowiem dziś, gdy mi włos pobielał i przerzedł tęgo, wiem, że prawda to cenne ziarno, łeż zaś - niegodne plewy. A prawda jest taka: ewenementem, który wszystkiemu dał asumpt, któremu zawdzięczam pierwsze zapiski, z jakich zaczęło się formować późniejsze dzieło mego życia, było przypadkowe znalezienie papieru i ołówka wśród rzeczy, które ja i moi kompani ukradliśmy z lyrijskich wojskowych taborów. Zdarzyło się to...
Wieża Jaskółki

Choć tak się spieszył, tak ponaglał, tak pilił i tak się pieklił, wiedźmin został w Toussaint na całą niemal zimę. Jakie były powody? Nie napiszę o tym. Były i już, nie ma nad czym się rozwodzić. Tym zaś, którzy chcieliby wiedźmina potępić, przypomnę, że miłość niejedno ma imię i nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
Pani Jeziora

Spoglądanie w otchłań mam za zupełny idiotyzm. Na świecie jest mnóstwo rzeczy o wiele bardziej godnych tego, by w nie spoglądać.
Sezon burz

Strzeżcie się rozczarowań, bo pozory mylą. Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
Sezon burz

Zdradzę wam pewien sekret. O wiedźmińskich mieczach. To bujda, że mają jakąś tajemną moc. I że wspaniałe niby z ich oręże, że niby lepszych nie ma. To wszystko fikcja, wymyślona dla pozoru. Wiem to z absolutnie pewnego źródła.
Sezon burz


Inne:

– Wyjaw, co piszesz?
– Memuary.
– Co takiego?
– Z tych oto notatek – Jaskier zademonstrował napchany papierem tubus – powstanie dzieło mego życia. Memuary, noszące tytuł Pięćdziesiąt lat poezji.

Wieża Jaskółki

– Cóż to jest, pół wieku? – uśmiechnął się wampir. – Chwilka, mgnienie ulotne... Aha, Jaskier, mała uwaga: Pół wieku poezji brzmi moim zdaniem lepiej niż Pięćdziesiąt lat.
- Nie przeczę – trubadur schylił się nad kartką i pobazgrał po niej ołówkiem. – Dzięki, Regis. Nareszcie coś konstruktywnego.

Wieża Jaskółki

– Twój bezcenny tubus! Twoje wieki poezji! Goniec ich nie miał! Zostały w Toussaint!
– Zostały – przytaknął obojętnie bard. – W garderobie Łasiczki, pod stertą sukien, majtek i gorsetów. I nich tam sobie leżą po wieczne czasy. (...) W Toussaint miałem dość czasu, by dokładnie przeczytać, co napisałem. (...) Napiszę jeszcze raz. Od nowa.

Pani Jeziora

Ciekawostki i inne informacje Edytuj

  • Rękopisy zostały odnalezione długo po śmierci Jaskra, przez profesora Schliemanna w czasach w których nie darzono zbyt wielką atencją magii i magików. Tubę z rękopisem wykradło trzech jegomościów, którzy uznali, zgodnie z ówczesnym przekonaniem, że zapisane znaczy magia, zostały spalone w ognisku odkrywców, bo jeszcze jakieś dziecko mogłoby się nadziać. (Dane z "Wieży Jaskółki" - (Str. 109-111)
  • Profesor Schliemann, który odnalazł rękopis jest prawdopodobnie wzorowany na Heinrichu Schliemannie, odkrywcy Troi.

Więcej w Fandom

Losowa wiki