Fandom

Wiedźmińska Wiki

Retrospekcje (Wiedźmin 1)

3733strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Flashbacki - określenie retrospekcyjnych malowanych obrazów, przedstawiających refleksje Geralta na temat konsekwencji podjętych przez siebie decyzji.

Obrona Kaer Morhen Edytuj

Geralt zabija przerazę Edytuj

Cutscene KM Vesemir 1.png Cutscene KM Vesemir 2.png

Znam powody wydarzeń, których właśnie byłem świadkiem. Lambert, Eskel, Vesemir. Miałem ich zostawić? Ratować nieużywane filtry i retorty? Zabicie przerazy zajęło dużo czasu. Za dużo, by powstrzymać Salamandrę przed wyniesieniem sprzętu alchemicznego. Gra się rozkręca. Rozpoczęli eksperymenty. Zmutowane psy to dopiero początek. Gdybym poszedł za Triss, sprawy potoczyłyby się inaczej.

Geralt zabija Savollę Edytuj

Cutscene KM Triss 1.png Cutscene KM Triss 2.png

Znam powody wydarzeń, których byłem świadkiem. Salamandrze brakuje sprzętu, żeby wykorzystać skradzione tajemnice. Bez aparatury na nic im wiedźmińskie mutageny. Prawie udało im się ukraść "skarby" Kalksteina. Prawie udało im się w Kaer Morhen. Prawie robi wielką różnicę. Gdybym wtedy został z Vesemirem, dzisiejsze wypadki potoczyłyby się inaczej.

Nocni goście Edytuj

Neutralność Edytuj

NocnigoscieNeutralnosc.jpg Coleman.jpg

Rozpryskowy grot, który wchodząc w brzuch, wychodzi plecami w trzech miejscach, robiąc gulasz z organów wewnętrznych. Havekarska specjalność. Jest bezużyteczny w walce z opancerzonym żołnierzem. Rozpryskuje się nawet na lekkiej zbroi. Służy do zabijania cywili, okrutnie, na pokaz, ku przestrodze. Domyślam się, skąd pochodziła broń, którą zabito Colemana... Muszę unikać podobnych sytuacji, zachować neutralność nie mieszać się.

Interwencja Geralta Edytuj

NocnigoscieZabicie.jpg Vivaldi.jpg

Nie chciałem mieszać się w interesy Havekara i Scoia'tael. Młodzi głupcy nie dali mi wyboru. Haren przestraszył się odwetu Wiewiórek. Sprzedał całe komando. Myślał, że zapewni sobie bezpieczeństwo i zgarnie nagrodę. Teraz młodzi nieludzie nakarmią kruki i wrony. Prawdziwych zwycięzców tego konfliktu. Bo przecież znajdzie się ktoś, kto pomści młodzież walczącą o wolność. Ktoś wykorzysta tę śmierć, oczywiście w imię słusznej, sprawiedliwej zemsty. Tylko padlinożercy będą tłuści i syci. Kruki i wrony...

Ludzie i potwory Edytuj

Abigail żyje Edytuj

Cutscene Abi saved 1.pngCutscene Abi saved 2.png

Dlaczego uratowałem Abigail...? Bo jej cześć i cnota były zagrożone? Nie. Bo złamane zostało prawo? Nie. Bo wybrałem mniejsze zło? Nie. To Wielebny i jego trzódka dokonali wyboru... Jestem wiedźminem, nie osądzam, nie karzę, rozwiązuję ludzkie problemy... Nie zawsze mieczem.

Samosąd na Abigail Edytuj

Cutscene Abi lynched 1.png Adamginie.jpg

Interweniować? Nadstawiać karku dla szlachetnej idei? Już nie. Jestem wiedźminem, wbito mi do głowy, bym się nie mieszał do takich spraw, nie bawił w błędnego rycerza, nie wyręczał stróżów prawa… Może należało zrobić wyjątek...

Rycerz Zygfryd Edytuj

Wspólna walka Edytuj

Cutscene befriend Siegfried 1.png Cutscene befriend Siegfried 1.png

Niespodzianka w kanałach. Rycerz Płonącej Róży. Od stóp do głów unurzany w cuchnącej brei. Z zasady pracuję sam, ale nie mogłem przepuścić okazji żeby zobaczyć zakonnika w akcji. Jak na człowieka poradził sobie całkiem nieźle. I okazał rzadko spotykaną wdzięczność.

Samotna walka Edytuj

Cutscene leave Siegfried 1.pngCutscene leave Siegfried 2.png

W kanałach panuje mrok, w którym człowiek jest bezradny jak dziecko. Zygfryd byłby łatwym celem dla kuroliszka i tylko by mnie spowalniał. Światło jego pochodni zwabiło utopce. Mogłem spokojnie zapolować. Wiedźmin pracuje sam. Warta przed szpitalem, to lepsze niż śmierć w ciemnościach od ostrego jak brzytwa dzioba. Poza tym uczy pokory i wytrzymałości...

Rozpoznanie bojem Edytuj

Zwycięstwo Zakonu\Neutralność Edytuj

Cutscene neutral 1.pngCutscene order 1.png

Gdy leżałem nieprzytomny po spotkaniu z Javedem, na bagnach doszło do nieuniknionego. Scoi'atel starło się z Zakonem. Obie strony przeczuwały nadchodzący konflikt i chciały sprawdzić przeciwnika. Rutynowy zwiad przerodził się w regularną bitwę. Nie widziałem starcia na bagnach. Do czasu , gdy odnalazła mnie Triss, leżałem nieprzytomny niedaleko pola bitwy.

Zwycięstwo Scoi'atel Edytuj

Cutscene neutral 1.pngCutscene elves 1.png

Gdy leżałem nieprzytomny po spotkaniu z Javedem, na bagnach doszło do nieuniknionego. Scoi'atel starło się z Zakonem. Obie strony przeczuwały nadchodzący konflikt i chciały sprawdzić przeciwnika. Rutynowy zwiad przerodził się w regularną bitwę. Scoi'atel zwyciężyli dzięki dobremu rozpoznaniu i determinacji, która wynikała z pragnienia wolności. Zakon zrozumiał, że zagrożenie ze strony nieludzi jest większe niż przypuszczano. Nie widziałem starcia na bagnach. Do czasu , gdy odnalazła mnie Triss, leżałem nieprzytomny niedaleko pola bitwy.

Bez przebaczenia Edytuj

Azar Javed wygrywa walkę na bagnach Edytuj

Cutscene Azar Prof 1.pngCutscene Azar Prof 2.png

Przegrałem potyczkę na bagnach. Javed ukradł księgę. Wtedy wojna dopiero się zaczęła. Javed znowu uciekł, ale bilans starć jest korzystny. Trzy bazy Salamandry wycięte w pień. Nowi sojusznicy. I na deser Magister.

Geralt wygrywa walkę na bagnach Edytuj

Cutscene Azar Prof 3.pngCutscene Azar Prof 4.png

Na bagnach Javed nie wytrzymał nerwowo... Mógł mnie wykończyć i zabrać księgę zaklęć. Ale zmiękł i uciekł. Tarcza Alzura zadziałała doskonale. Javed zwiał, ale zostawił Magistra. Następnym razem nie ucieknie.

Miłość Geralta Edytuj

Shani Edytuj

Cutscene chose Shani 1.pngCutscene chose Shani 2.png

Co mi strzeliło do głowy? Misie patysie? Może zamieszkamy razem? Ech… Przynajmniej się nie oświadczyłem. Shani zasługuje na normalnego męża. Który będzie o nią dbał, a nie włóczył się po świecie nadstawiając karku dla kilku marnych złociszy. Nie mam prawa narażać jej i Alvina. Jestem wiedźminem. Chociaż czasami żałuję… I tęsknię.

Triss Merigold Edytuj

Cutscene chose Triss 1.pngCutscene chose Triss 2.png

Wszystko się kończy. Nie miałem prawa narażać Alvina. Salamandry nie znają litości, nie cofną się przed niczym. Nie stworzono mnie do roli ojca. Jestem wiedźminem. Chociaż czasami żałuję... I tęsknię.

Piękna i bestia Edytuj

Wilkołak Vincent Edytuj

Cutscene WW spared 1.pngCutscene WW spared 2.png

Pozwoliłem żyć Vincentowi. Zabójczej bestii. Świat się zmienia. Pojawiły się nowe potwory, znacznie groźniejsze. Fisstech, niewolnictwo, bezkarność bandytów. Wilkołak nie jest już wrogiem gatunku ludzkiego, czającym się w mroku złem. Jest nocnym mścicielem, stróżem ładu. Świat się zmienia. Poza tym Vincent to porządny... wilkołak.

Vincent odczarowany Edytuj

Cutscene WW cured 1.pngCutscene WW cured 2.png

Twardy glina, dziwka ze slumsów i prawdziwa miłość... Miłość łamiąca klątwę wilkołactwa. Jak w bajce... W świecie zdominowanym przez pogardę i skurwysyństwo, w świecie pełnym bandytów i morderców szczere uczucia nadal mogą czynić cuda. I dlatego warto walczyćJak w bajce...

Vincent zgładzony Edytuj

Cutscene WW killed 1.pngCutscene WW killed 2.png


Kapitan Vincent "Wilkołak" Meiss. Nawet jeśli starał się panować nad rządzą krwi i wybierać ofiary, był bestią. Potworem - mordercą. Podwładni go szanowali. Nie chcieli znać prawdy. Prawdy, która splamiłaby dobre imię martwego... Należało zlikwidować sprawcę śmierci kapitana, by prawda nie wyszła na jaw. Powinni słuchać głosu rozsądku...

Złoto dla zuchwałych Edytuj

Złoto uratowane (strona Zakonu) Edytuj

Zakonbank.jpg Cutscene Abi lynched 2.png

Z terrorystami nie można negocjować. Negocjacje prowadzą do ustępstw. Ustępstwa to zwycięstwo terroru. Niepewność i strach prostych ludzi. Wybrałem mniejsze zło. Nowi właściciele banku byli wdzięczni Zakonowi za interwencję. Dofinansowali nawet antynieludzką krucjatę... Na efekty nie trzeba było długo czekać...

Bank obrabowany (strona Scoi'atel) Edytuj

Elfybank.jpg Elfybank2.jpg

"Mahakamskie sejfy projektowane przez gnomich inżynierów. Mistrzowskie zaklęcia ochronne. Zaprawieni w boju weterani wojenni. 500 lat doświadczenia. To zapewnia twoim pieniądzom bezpieczeństwo - bezpieczeństwo absolutne". Nie wierzcie reklamie. Siły się wyrównały, znaleźli się dostawcy broni i żywności zwabieni pogłoskami o bogactwie zrabowanym z banku. Bogactwie, które wcześniej ludzie ukradli Vivaldiemu. Scoi'atel się do tego nie przyznają, ale nawet o wolnośc lepiej walczy się z pełnym brzuchem i w porządnym pancerzu...

Tajemnica Berengara Edytuj

Przebaczenie Berengarowi Edytuj

Cutscene spared Berengar 1.png Cutscene spared Berengar 2.png

[Berengar:] Spotkamy się jeszcze, Wilku. [Geralt:] Berengar podjął decyzję. Wiedział, gdzie ukrywa się Javed. Wiedział też, że prędzej czy później znajdę czarownika. I wiedział, że samotna walka to samobójstwo.

Potępienie Berengara Edytuj

Cutscene killed Berengar 1.pngCutscene killed Berengar 2.png

Niepotrzebny pojedynek, niepotrzebna śmierć. Nic dobrego z tego nie wynikło. Prawie nic. Nie wiem, skąd Berengar wytrzasnął ten medalion. Może chciał się przeciwstawić Javedowi.

Stronnictwo Edytuj

Zakon Płonącej Róży Edytuj

Cutscene order 4.png Cutscene order 5.png

Ostateczna decyzja. Przełomowy moment. Stać z boku czy walczyć z nieludźmi? Wybrałem walkę. Koniec z neutralnością. Potyczka w wiosce była pierwszym z serii zwycięstw zakonu... Koniec powstania jest blisko. Oby cena nie okazała się zbyt wysoka.

Scoi'atel Edytuj

Cutscene elves 4.png Cutscene elves 5.png

Ostateczna decyzja. Przełomowy moment. Mogłem się nie mieszać. Nie można siedziec okrakiem na płocie. Wtedy w wiosce w Scoi'atel wstąpiły nowe siły, widziałem to w oczach Toruviel... Teraz nawet stary Zoltan Chivay mówi o nadziei i zwycięstwie. Oby cena nie okazała się zbyt wysoka.

Neutralność Edytuj

Cutscene neutral 4.png Cutscene neutral 5.png

Ostateczna decyzja. Przełomowy moment. Odnalazłem drogę. Nie warto umierać za ideę. Szczególnie jeśli u jej podstaw leży nienawiść... Wybrałem neutralnośc. Jestem wiedźminem. I wszystkich rozczarowałem. 

Jej wysokość strzyga Edytuj

Odczarowanie Addy Edytuj

Cutscene Adda saved 1.pngCutscene Adda saved 2.png

Ludzie widzą w nas tylko zabójców potworów. Słusznie. Nie wiedzą, że największą satysfakcję daje nam zdjęcie klątwy, odczynienie uroku. Miecz to ostateczność. Póki istniała szansa ocalenia Królewny, musiałem spróbować. Było warto.

Śmierć Addy Edytuj

Cutscene Adda killed 1.pngCutscene Adda killed 2.png

Cztery łokcie wzrostu, korpus jak baryła piwa, morda od ucha do ucha, pełna zębów jak sztylety, łapska opazurzone jak u żbika i czerwone, złośliwe ślepia. Wątpię, by król Radowid chciał takiej małżonki. Unia dwóch największych królestw północy nie doszła do skutku. Młody redański władca szybko otrzymał przydomek dobrze oddający jego charakter oraz bezlitosną politykę prowadzoną wobec sąsiadów. Radowid V Srogi.

Zakończenie Edytuj

Zakon Płonącej Róży Edytuj

Cutscene order 2.png Cutscene order 3.png

Pogrzeb Wielkiego Mistrza zgromadził tłumy. Żegnano człowieka, który uratował Wyzimę. Walki zakończyły się, zakonników traktowano jak bohaterów. Nieludzi nienawidzono jeszcze bardziej niż przed powstaniem. Królewskie edykty dotyczące scoi'atel doprowadziły do eksodusu elfów i krasnoludów. Historia bywa przewrotna. Błędy Zakonu Płonącej Róży król puścił w niepamięć. Nowy Wielki Mistrz, Zygfryd z Denesle, zreformował i wzmocnił Zakon. Czarodziejki nie zdołały rozszerzyć swych wpływów. Zdrajcy i intryganci zostali straceni lub wygnani. Na gruzach miasta wyrosły nowe fortuny. Jedni zyskali, inni stracili. Zwykła kolej rzeczy.

Scoi'atel Edytuj

Cutscene elves 2.png Cutscene elves 3.png

Walki w Wyzimie obnażyły szaleństwo Jakuba de Aldersberg. Ludzie przestali ufać zakonnikom. Zaczęli traktować ich jak wrogów. Foltest wykorzystał to i ograniczył wpływy Zakonu. Wybaczył bunt nieludziom w zamian za pomoc w walce z uzurpatorem. Jego łaska nie trwała dłogo. I nie mogła powstrzymać pogardy i nienawiści. Na traktach znów pojawiły się komanda. Sława Yaevinna jako pogromcy Zakonu przyciągała do Scoi'atel młodych straceńców. Czarodziejkom nie udało się rozszerzyć wpływów. Wojenna zawierucha przyniosła tylko straty. Z czasem wszystko wróciło do normy. Przeżyli i podli, i sprawiedliwi.

Neutralność Edytuj

Cutscene neutral 2.png Cutscene neutral 3.png

Wydawało się, że konflikt między Zakonem i Scoi'atel zmieni Wyzimę w pogorzelisko. Foltest znalazł rozwiązanie. Pozwolił walczącym wykrwawić się. Śmierć Wielkiego Mistrza złamała potęgę Zakonu. Kwiat elfiej młodzieży zginął podczas walk na ulicach Wyzimy. Nie było zwycięzców. Powstanie osłabiło Temerię. Foltest wiedział, że potrzebni będą mu zręczni dyplomaci. Triss Merigold została doradczynią króla. Czarodziejki zyskały na znaczeniu. Zdrajcy i intryganci zostali straceni lub wygnani. Szybko zastąpili ich nowi. Lud nie dostrzegł różnicy lecząc rany i szukając zaginionych bliskich.

Zakończenie wspólne Edytuj

CS final.png

Nieliczni wiedzieli, co naprawdę stało się w Wyzimie. Ci, których los zetknął z Geraltem z Rivii. Jednak oni woleli milczeć. Co stało się z wiedźminem? To już inna historia.

Cena neutralności Edytuj

Geralt zabija Deidre Ademeyn Edytuj

CNtak1.jpg Esskel.png

Dziecko Niespodzianka Eskela, urodzona w cieniu przeznaczenia księżniczka Deidre Ademeyn. Mogła zmienić swój los. Poniechać zemsty, wybaczyć, wykazać się dobrocią i... człowieczeństwem. Nie wykorzystała szansy. Wybrała zemstę i nienawiść. Czy była potworem, czy tylko skrzywdzoną, zaszczutą dziewczyną? Czy rana Eskela to ostrzeżenie rzucone przez los, czy zwykły przypadek? Tego nie wie nikt. Ale jest pewne, że rządy Merwina Ademeyna doprowadziły Caingorn do ruiny i kompletnej zależności od Kaedwen.

Deidre żyje Edytuj

CNtak1.jpg Esskel.png

Dziecko Niespodzianka Eskela, urodzona w cieniu przeznaczenia księżniczka Deidre Ademeyn. Mogła zmienić swój los. Poniechać zemsty, wybaczyć, wykazać się dobrocią i... człowieczeństwem. Walka w obozowisku skończyła się masakrą najemników. Czy było warto? Czy śmierć Mertona Bringgsa i jego najemników to rzeczywiście mniejsze zło? Tego nie wie nikt... Ale jest pewne, że wspólne rządy Merwina i Deidre były najlepszym okresem w historii Caingorn. Kilka lat później wielki kruk przyniósł do Kaer Morhen list noszący pieczęć książąt Caingorn. Eskel wrzucił go do kominka nie czytając. Nigdy więcej nie rozmawialiśmy o Deidre Ademeyn.

Eskel zabija Deidre Edytuj

Deidre musiała odejść. Nie mogliśmy narażać Kaer Morhen. Wiedźmin to nie książę z bajki. Nie ratuje księżniczek. Nie miesza się w spory szlachetnie urodzonych. Jest neutralny. Czasem za neutralność trzeba zapłacić wysoką cenę. Deidre przez dwa lata była postrachem w południowym Kaedwen. Wyznaczano coraz wyższe nagrody za jej głowę. Historie o jej okrucieństwie dotarły aż za Jarugę. Mówiono, że zabił ją mężczyzna noszący potworną bliznę na twarzy. Nie zgłosił się po nagrodę.

Sabrina zabija Deidre Edytuj

Deidre musiała odejść. Nie mogliśmy narażać Kaer Morhen. Wiedźmin to nie książę z bajki. Nie ratuje księżniczek. Nie miesza się w spory szlachetnie urodzonych. Jest neutralny. Czasem za neutralność trzeba zapłacić wysoką cenę. Deidre przez dwa lata była postrachem w południowym Kaedwen. Wyznaczano coraz wyższe nagrody za jej głowę. Historie o jej okrucieństwie dotarły aż za Jarugę. Sabrina Glevissig w końcu dopięła swego. Deidre Ademeyn zatrzymano, poddano torturom i stracono na rynku w Ard Carraigh. Ciało poddano sekcji. Nie stwierdzono nadmiernych odchyleń od normy.

Więcej w Fandom

Losowa wiki