FANDOM


Dane z książek Sapkowskiego Edytuj

Powiedziałeś, że jeśli zapłata jest jest godziwa, popędzisz na koniec świata i ukatrupisz stwora, którego ci wskażą. Dajmy na to, srogi smok pustoszy...
– Zły przykład – przerwał Geralt. – Widzisz, od razu kiełbasi ci się z tym Chaosem i z tym Porządkiem. Bo smoków, które bez wątpienia reprezentują Chaos, nie zabijam.
– Jakże to? – Trzy Kawki oblizał palce. – A to dopiero! Przecież wśród wszystkich potworów smok jest chyba najwredniejszy, najokrutniejszy i najbardziej zajadły. Najbardziej wstrętny gad. Napada na ludzi, ogniem zieje i porywa te, no, dziewice. Mało to opowieści się słyszało? Nie może to być, żebyś ty, wiedźmin, nie miał paru smoków na rozkładzie.
– Nie poluję na smoki – rzekł Geralt sucho. – Na widłogony, owszem. Na oszluzgi. Na latawce. Ale nie na smoki właściwe, zielone, czarne i czerwone. Przyjmij to do wiadomości, po prostu.
– Zaskoczyłeś mnie – powiedział Trzy Kawki. – No, dobra, przyjąłem do wiadomości. Dość zresztą na razie o smokach, widzę na horyzoncie coś czerwonego, niechybnie są to nasze raki. Napijmy się!

Opowiadanie Granica możliwości w zbiorze Miecz przeznaczenia

– A zatem, Geralt – rzekł – nie polujesz na smoki, zielone i na inne kolorowe. Przyjąłem do wiadomości. A dlaczego, jeśli wolno spytać, tylko na te trzy kolory?
– Cztery, jeśli chodzi o ścisłość.
– Mówiłeś o trzech.
– Ciekawią cię smoki, Borch. Jakiś specjalny powód?
– Nie. Wyłącznie ciekawość.
– Aha. A z tymi kolorami, to tak się przyjęło określać smoki właściwe. Chociaż nie jest to określenie precyzyjne. Smoki zielone, te najpopularniejsze, są raczej szarawe, jak zwykłe oszluzgi. Czerwone faktycznie są czerwonawe lub ceglaste. Wielkie smoki o kolorze ciemnobrunatnym przyjęło się nazywać czarnymi. Najrzadsze są smoki białe. nigdy takiego nie widziałem. Trzymają się na dalekiej Północy. Jakoby.
– Ciekawe. A wiesz, o jakich smokach ja jeszcze słyszałem?
– Wiem – Geralt łyknął piwa. – O tych samych, o których i ja słyszałem. O złotych. Nie ma takich.
– Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo nigdy nie widziałeś? Białego podobno też nigdy nie widziałeś.
– Nie w tym rzecz. Za morzami, w Ofirze i Zangwebarze, są białe konie w czarne paski. Też ich nigdy nie widziałem, ale wiem, że istnieją. A złoty smok to stworzenie mityczne. Legendarne. Jak feniks, dajmy na to. Feniksów i złotych smoków nie ma.

Opowiadanie Granica możliwości w zbiorze Miecz przeznaczenia

– (...) Na pastwiska pod Hołopolem przyleciał smok.
– Opowiadaj. Duży był?
– Ze trzy końskie długości. W kłębie nie wyższy niż koń, ale dużo grubszy. Szary jak piach.
– Znaczy się, zielony?
– Tak.

Opowiadanie Granica możliwości w zbiorze Miecz przeznaczenia

– Nie przerywaj. Towarzystwo jest dziwne. Wiedźmin pełen skrupułów niczym lisie futro pcheł. Czarodziej powtarzający druidzkie brednie o równowadze w naturze. Milczący rycerz Borch Trzy Kawki i jego eskorta z Zerrikanii, gdzie, jak powszechnie wiadomo, składa się ofiary przed podobizną smoka. I wszyscy oni nagle przyłączają się do polowania. Dziwne, nieprawdaż?

Opowiadanie Granica możliwości w zbiorze Miecz przeznaczenia

– Koty lubią spać i odpoczywać na intersekcjach. Wiele krąży opowieści o magicznych zwierzętach, ale tak naprawdę kot, oprócz smoka, jest jedynym stworzeniem umiejącym chłonąć moc. Nikt nie wie, po co kot ją chłonie i jak wykorzystuje... (...)

Krew elfów

Dane z Gry Wyobraźni Edytuj

Przedstawiciel wymierającej rasy inteligentnych gadów, bezlitośnie wybijany przez ludzi i krasnoludy. Przykre to, albowiem wedle legend właśnie smoki były pierwszymi stworzeniami obdarzonymi rozumem i przez wieki władały światem. Istotę ową często myli się z oszluzgiem i widłogonem, wyglądem przypomina zaś olbrzymiego (zwykle kilkunastometrowej długości), smukłego jaszczura. Jako że smok — choć powoli — rośnie ponoć przez całe, trwające tysiąclecia tycie, starożytne okazy bywają wielkie jak wzgórza. (W opisach podajemy wielkość przeciętnych przedstawicieli smoczego rodzaju. Bardziej szczegółowe charakterystyki zostaną zamieszczone później, w dodatkach do „Wiedźmin: gry wyobraźni”). Stwór ma smukłą szyję, długi ogon, trójkątną głowę z zębatą paszczą, ciało pokryte twardą łuską (prócz podbrzusza), wsparte na czterech szponiastych łapach i zdobne parą wielkich, nietoperzowatych skrzydeł. Smocze zęby bywają długie i ostre, a szyja jest porośnięta rzędem trójkątnych wyrostków. Oczy istoty są gadzie, z pionową źrenicą i rogową powieką.
Słabym punktem smoka jest odsłonięty brzuch. Nic jest to jednak regułą, gdyż gady często wylegują się na swych skarbach, przez co klejnoty i monety „wtapiają się" w ich ciało, tworząc sztuczny, bardzo trudny do przebicia, ale niewątpliwie barwny pancerz. Zazwyczaj stanowi on połowę właściwego pancerza smoka, podanego w znajdujących się dalej opisach. Smoki nie stworzyły własnego społeczeństwa; żyją samotnie albo ze swym życiowym partnerem. Rozmnażają się, wykluwając z jaj. Nie są naturalnymi wrogami człowieka ani innych rozumnych stworów; nieprzyjaciół narobiły sobie swoim obłąkańczym umiłowaniem skarbów. Aby zdobyć złoto, srebro albo klejnoty, smok potrafi dopuścić się każdej rzeczy — niszczyć miasta, napadać na wioski, mordować kupieckie karawany... Co gorsza, smoki nic czynią tego wszystkiego z pobudek finansowych, lecz wyłącznie z czystej, pierwotnej żądzy posiadania. W smoczych leżach często zalegają cale stosy niewykorzystanych kosztowności. Paradoksalnie, owe skarby są też głównym powodem polowań na smoki. Także nie bez znaczenia powstaje fakt, iż smoczych zębów oraz łez używa się do wyrobu czarodziejskich leków i eliksirów, krew wchodzi zaś w skład magicznych kosmetyków, a pieczony ogon to wielki przysmak. Smoki są mięsożercami, żywią się upolowaną zwierzyną, zwykle bydłem, jako że najłatwiej im je zdobyć. Na ludzi napadają tylko w ostateczności, czując wobec nich spory respekt. Poza tym dla smoka człowiek jest czymś obrzydliwym, wzbudzającym instynktowny lęk (podobny do wstrętu, jaki czujemy do pająków albo ropuchy). Atakują najczęściej z powietrza, wbijając pazury w ofiarę i unosząc ją w jakieś zaciszne miejsce. Zmuszone do walki na ziemi, uderzają przede wszystkim giętkim i gibkim ogonem. Wbrew legendom smok w naturalnej postaci nie jest zdolny do mówienia, a porozumiewa się tylko za pomocą telepatii — stąd zresztą mit, te zna wszystkie języki świata. Smoki dzielą się na kilka rodzajów. Opisane tu „okazy" to przeciętni przedstawiciele gatunku.

Wiedźmin: Gra Wyobraźni