FANDOM


Dane z książek Sapkowskiego Edytuj

– Ta kobieta – przerwał zimno – zapewne wygląda teraz na grubo młodszą ode mnie.
– Czarodziejka?
– Tak.
– Ciekawe. Myślałam, ze czarodziejki nie mogą...
– Ona zapewne też tak myślała.

Miecz przeznaczenia

Włosy miała rude, płomiennorude, podświetlane blaskiem ogniska wydawały się czerwone jak cynober.

Miecz przeznaczenia

– (...) Jestem, widzisz, czarodziejką. I uzdrowicielką równocześnie. Specjalizacja.

Miecz przeznaczenia

Zbyt się różnimy, by się zrozumieć. Ty jesteś możnym magiem z Kapituły, który osiągnął jedność z Naturą. Ja jestem włóczęgą, wiedźminem, mutantem, który jeździ po świecie i za pieniądze wykańcza potwory.
– Kwiecistość – przerwał czarodziej – została wyparta przez banał.
– Zbyt się różnimy – Geralt nie dał sobie przerywać. – A drobny fakt, że moją matką była, przypadkowo, czarodziejka, tej różnicy zatrzeć nie zdoła.

Czas pogardy

Visenna, udając, że odgarnia włosy z czoła, dotknęła diademu, ukrytego pod opaską z wężowej skóry

Opowiadanie Droga, z której się nie wraca, w zbiorze Maladie i inne opowiadania

– Visenna – powiedział mężczyzna, unosząc się z lekka, by ułatwić jej odwinięcie płótna.

– Ładne imię. Mówił ci już ktoś, Visenna, że masz piękne włosy? Ten kolor nazywa się miedziany, prawda?

– Nie. Rudy.

Opowiadanie Droga, z której się nie wraca, w zbiorze Maladie i inne opowiadania

Dziewczyna w męskim stroju była piegowata i zielonooka. Na jej czole błyszczał dziwny klejnot.

Opowiadanie Droga, z której się nie wraca, w zbiorze Maladie i inne opowiadania

Visenna powoli przesunęła hematyt wzdłuż rany. Krwawienie ustało momentalnie. Zamknąwszy oczy, uchwyciła ramię mężczyzny oburącz, mocno dociskając brzegi skaleczenia. Odjęła ręce – tkanka zrosła się, pozostawiając zgrubienie i szkarłatną pręgę.

Opowiadanie Droga, z której się nie wraca, w zbiorze Maladie i inne opowiadania

Nim ruszyli, przez szpaler rolników przecisnęła się kobieta z niemowlęciem na ręku.

– Pani... – jęknęła, dotykając nieśmiało kolana Visenny. – Córka... Aż gorzeje z gorączki...

Visenna zeskoczyła z kulbaki, dotknęła główki dziecka, zamknęła oczy.

– Jutro będzie zdrowa. Nie owijaj jej tak ciepło.

– Dzięki, wielmożna... Stokrotne...

Opowiadanie Droga, z której się nie wraca, w zbiorze Maladie i inne opowiadania