FANDOM


Witold von Everec – młodszy brat Olgierda von Evereca. Razem przewodzili Dzikim.

Za młodu był wiernym towarzyszem swojego brata i nie odstępował go na krok. Olgierd był dla niego wielkim autorytetem i Witold próbował go we wszystkim naśladować, lecz nie zawsze mu się to udawało. Jak twierdzi Pan Lusterko, to Olgierd wybierał panny, a Witold brał to, co zostało; Olgierd lepiej jeździł konno i pierwszy nauczył się czytać.

Jego wielką miłością były konie. Według Olgierda Witold czasem śmierdział jak stare onuce, ale jego konie zawsze wyglądały jakby szły na paradę.

Gdy Olgierd popadł w kłopoty finansowe, poprosił o pomoc Gauntera o'Dim. Ten zgodził mu się pomóc, ale w zamian Olgierd musiał poświęcić kogoś, kogo kocha. Następnego dnia bracia von Everec urządzili zajazd, który okazał się pułapką. Przeciwnicy mieli przewagę liczebną. Witold stchórzył i uciekł do piwnicy, gdzie dopadli go i zabili. Mimo takiego końca Olgierd czując się winnym śmierci brata, zbudował wokół jego śmierci legendę jakoby Witold zginął bohaterską śmiercią walcząc z kilkoma przeciwnikami naraz. Po pogrzebie Olgierd regularnie przychodził na grób brata, upijał się i wspominał stare czasy. Witold nigdy nie dowiedział się, że został poświęcony przez Olgierda w celu odzyskania Iris.

Geralt przywołuje ducha zmarłego Witolda, aby ten, zgodnie z życzeniem Olgierda, wybawił się za wszystkie czasy. Wiedźmin zgadza się na użyczenie własnego ciała duchowi i wraz z Shani zjawiają się na weselu we wsi Bronovitz. Witold postępuje coraz śmielej z medyczką, ta zaś nie traktuje szlachcica poważnie. O północy duch musi opuścić ciało Geralta, robi to jednak z pewnymi oporami i zamierza jak najdłużej odwlec powrót do rodzinnej krypty. Wtedy zjawia się Gaunter o'Dim, który siłą wygania Witolda tam, skąd przybył.

Galeria Edytuj